W mej bibliotece

piątek, 21 maja 2010

Sporo na blogach rękodzielniczych informacji o książkach. Świat splatania oczek potrafi więc mieć coś wspólnego ze światem łączenia ze sobą liter. Biblioteka moja jest całkiem spora i wśród zbieranych przez dziesięciolecia książek uzbierało się wiele z tematyki szydełka czy innych technik rękodzielniczych. Pisałem kiedyś, że starałem się ulokować ten zbiór poza domem, pisałem o niepowodzeniu tego planu. Sporo książek znalazło nowe półki w nowych domach, sporo wciąż jest jednak ze mną. Może warto o nich napisać, może choć jedna z nich komuś będzie potrzebna?

Może wydawać się dziwne, ale kiedyś zdobywanie publikacji z tej dziedziny nie było łatwe. Miało to jednak swój urok. Piszę o czasach w których jeżdżąc po kraju odwiedzałem biblioteki, szczególnie uniwersyteckie, w których zbiorach znaleźć można było dawne, z rękodziełem związane, wydawnictwa. Niestety, nie można było ich na jakiś czas wypożyczyć, nie było wtedy kserokopiarek – zastępowało je robienie fotograficznej kopii interesującego dzieła. Było to jednak potwornie drogie i wymagało zgody biblioteki, która musiała albo zaprosić do siebie mistrza od zdjęć, albo oddelegować swego pracownika, wraz z interesującą książką, do zakładu fotograficznego. Najbardziej więc popularnym mym wtedy zajęciem było przesiadywanie w czytelni dzień po dniu i pracowite przepisywanie interesujących mnie fragmentów, przerysowywanie zdjęć czy schematów.

Niektóre z tych pozycji udało mi się później kupić w antykwariatach. Jedną z nich jest wydana (nakładem autorki) w Krakowie, w roku 1938, książka Marii Modes-Dudrewiczowej „Gipuiry irlandzkie i zwykłe koronki szydełkowe”. Z tego co wiem, Pani Maria w drugiej dekadzie dwudziestego wieku opracowywała wzory dla uczennic zakopiańskiej Szkoły Koronkarskiej. Z okładki można się dowiedzieć, że była ona kierowniczką tej szkoły. Książka ta, jak głosi podtytuł, jest „metodycznym podręcznikiem dla szkoły i domu” i zawiera 170 reprodukcji rozmaitych motywów. Dla mnie była też przewodnikiem po technice szydełkowania irlandzkich listków i różyczek.

listki i różyczki irlandzkie

Nie wszystko z tego podręcznika udało mi się przyswoić. Poległem, niestety, na tworzeniu siatki w tego rodzaju koronki występującej. Do tej pory to słabym mym punktem pozostaje, a wykorzystująca ją serwetka wciąż istnieje w kręgu nieziszczonych marzeń:

koronka irlandzka okrągła