Kategorie: Wszystkie | Koronki brugijskie | Koronki z motywów | Stare koronki, stare wzory | W mej bibliotece
RSS

Stare koronki, stare wzory

poniedziałek, 18 stycznia 2010

Przestępując z nogi na nogę doczekałem się zapowiadanej przesyłki. Ręce drżały podczas otwierania koperty. Cudo! Teraz mogę się uczyć koronki irlandzkiej! No, prawie. Ukochała mnie moja praca, której więcej niż zwykle czasu poświęcić musiałem każdego dnia. Jednocześnie do piątkowego wieczora musiałem napisać i wydrukować „Pokój i Dobro” – miesięcznik naszej tercjarskiej wspólnoty. W sobotnie popołudnia byłem już wolny i… nadzwyczaj zmęczony. Nie potrafiłem się zająć nie tylko koronką, nie potrafiłem nawet odpoczywać. Zasnąć nie umiałem…

Dziś jest lepiej. Zaraz po przebudzeniu z irlandzką literaturą w dłoniach układałem plan poznania jej bliżej. Intensywny czas szkolenie zaczyna się mi rysować, bo od 1 lutego zaczynam tygodniowy kurs koronki klockowej. Radość i strach wokół mnie krążą…

Jednocześnie wróciłem do wydanej w 1922 roku w Berlinie książki „Das Stricken” – poświęconej robótkom na iglicach.

okładka książki

Wzruszenie tkwi we mnie zawsze ilekroć takie dawne wydawnictwa przeglądam. Oczywiście nie mogło w takiej publikacji zabraknąć drutami robionych koronek:

serwetki drutami robione

serwetka okrągła

Uśmiech na usta sprowadza widok rzeczy, jakie w tamtych czasach noszony. Podaruję Wam widok bogatej we wstążeczki bielizny. Popatrzcie na rękawice, popatrzcie na – śmieszne i piękne jednako – buciki.

rękawiczki i buty na drutach robione

Zadziwia jeszcze precyzja, z jaką te cuda robiono. Choć doczytać się czegokolwiek w tej książce nie jest łatwo – bo drukowana gotykiem – udało mi się rozszyfrować, że dla zdobienia na drutach pończochy trzeba wziąć miarę w… 8 miejscach. Kto dzisiaj tak robi?

Wracam do czasów współczesnych. Dziękuję za słowa otuchy i pochwał, jakie przesłaliście po w ostatnim wpisie pokazanej serwetce. Schematu nie podejmę się zrobić, bom antryrysownik absolutny,  jednak tłumaczeniem służę – jako takim, bo w kość mi dała walka ze skrótami, których było wiele. Moja skrzynka: www.smarzyk@o2.pl

piątek, 24 lipca 2009

Niedawno ktoś na forum Maranciaków szukał starych wzorów nadających się na obrus. Odpisując radziłem popatrzeć na wzór „Gerbera” na mym blogu oraz obiecałem poszukać łatwiejszych wzorków. Wzorki znalazłem, lecz w gąszczu wielkiego forum adresatki znaleźć nie mogę. Postanowiłem więc ten temat uczynić obecnym na blogu.

Może najpierw widok ogólny. Właściwie część jego, bo kartka A4, zmniejszona do blogowego zdjęcia, staje się niewidoczna:

wzór narzuty

Wzór to naprawdę sędziwy. Za pięć lat wiek liczył będzie. Pochodzi z książki wydanej w Bostonie w 1914 roku. Jest w zasadzie proponowany jako narzuta na łóżko (bedspreads). Z powodzeniem można go jednak użyć także do zrobienia dużej serwety.

Jest to praca wykonana z motywów sześciokątnych:

zbliżenie

motyw sześciokątny

Nie jest trudny do wykonania. Podstawą są oczka łańcuszka, słupki oraz słupki popkornowe. Te ostatnie tworzą wypukłości wzoru.

Schematu wzoru w książce nie ma, zaczęto rysować je później. Jest opis w języku angielskim. Jeśli będzie potrzebny – napiszcie. Chętnie przetłumaczę.