niedziela, 06 lutego 2011

Dziękuję za sympatyczne komentarze i dzielę się informacją o tajemniczym niezwykle SREBRNYM CANDY na cenionym przeze mnie blogu: http://jakakolacja.blogspot.com

Oczywiście stanąłem w kolejce. Miejsca (za mną) wolne. Zapraszam...

 

Srebrne candy

23:33, koronekczar
Link Komentarze (2) »

Wiele dni nie było mnie tutaj. Wiele też było tego powodów. Każdy z nich był raczej pozytywnym przeżyciem czy wydarzeniem, każdy jednak wymagał nieco czasu. Stąd jego brak na blogowe pisanie. Teraz już poukładałem wszystkie sprawy i – mam taką nadzieję – będę tu częściej.

Jeden z tych powodów widać na zdjęciu:

Stasiu podczas opłatka u Sióstr Klarysek

Gości u mnie pokazany na zdjęciu młody człowiek. Staszek przyjechał do Polski z Gruzji. Ma Kartę Polaka i pragnie tutaj zdobyć maturę, potem studiować. Okazało się, że internat - w którym przebywa - nie jest czynny w okresie ferii. Na te dni, oraz soboty i niedziele, potrzebny był mu dom. Ponieważ mam dwa pokoje mogłem zaproponować mu gościnę. Nauczył się już mojego mieszkania. Było to potrzebne, ponieważ jest niewidomy. Teraz stara się znacznie poszerzyć znajomość polskiego języka. Okazał się człowiekiem bardzo kulturalnym, ciekawym świata i wartościowym. Z pewnością jeszcze nieraz do mego bloga zawita.

14:43, koronekczar
Link Komentarze (8) »
czwartek, 23 grudnia 2010

życzenia

Przez wzgląd na stojącego powyżej anioła nie umilknę. Przyleciał on do mnie tuż przed Bożym Narodzeniem i jest bardzo miłym upominkiem, którego autorem jest ostatek7. Dziękuję, bardzo dziękuję. Ma on teraz na mnie oko, więc nic złego nie może mnie spotkać.

Błogosławionych, dobrych, spokojnych świąt.

22:24, koronekczar
Link Komentarze (15) »
wtorek, 21 grudnia 2010

Tyle godzin, dni i tygodni była ta robótka wciąż ze mną. Skończyłem ją dziś około trzeciej nad ranem, a już nie mam jej u mnie... Dawno nie spędziłem tyle czasu z jedną pracą. Zaczęło się całkiem niespodzianie. Przyszła do mnie pani zestresowana do cna i na amen. Czyjaś niezręczność, czy brak uwagi, były powodem dokumentnego zepsucia koronki obrusa do sporego ołtarza. Potrzebna była na święta, a uratować się jej już nie dało nijakim sposobem. Jedynym rozwiązaniem była rekonstrukcja. Nie potrafiłem się jej nie podjąć, by nie pogłębiać zmartwienia mego gościa.

Najpierw trzeba było, metodą prób i błędów, znaleźć odpowiednie nici, by wielkość koronki odpowiadała oryginałowi. Potem rozgryźć wzór typu file, którego kratki były nieco prostokątne. A ja lubię takie kłopoty, no może poza ostatnim, którym było dotrzymanie nieodwołalnego terminu, którym było Boże Narodzenie.

Udało się. Zdjęcia, na gorąco i w pośpiechu robione, nie są arcydziełem, lecz powtórzyć ich już nie można.

trzy koronkowe pasy

Koronka składa się z trzech elementów. Główna jej część to pas o długości 200 cm z trzykrotnie powtórzonym słowem „ŚWIĘTY”. Po obu bokach ołtarza pasy bez napisu, długie na 80 centymetrów. Motywem wspólnym całości jest kwiatowy szlak z ząbkami. Koronkę wykonałem szydełkiem nr 1,00, z nici Muza 30 tex x 4 (muszę przyznać, że polubiłem te nici).

napis

17:04, koronekczar
Link Komentarze (17) »
sobota, 13 listopada 2010

Długie to moje milczenie, oj długie, i sam jestem jego przyczyną. Napisałem w ostatnim poście, że nie odezwę się póki nie wyślę marfate obiecanego upominku. Niestety, on wciąż na dokończenie i wysłanie czeka.  Naraz wczoraj barbaratoja „trafiła” mnie niespodziewanie śląc maila z wieścią: Będę w Bydgoszczy paliła fajkę… tu data, godzina i miejsce.

Mam wciąż w pamięci tajemniczy zapach fajkowego dymu, równie tajemny wygląd zdobytej przez nią w zawodach nagrody – fajki z ludzką twarzą... Na zawsze pozostanie w niej serdeczne powitanie i długa, długa rozmowa z Basią i jej mężem, który dla ogarniętych nitkową manią rozmówców serce miał wielkie. I wielką cierpliwość. Toć padło wtedy ponad siedemdziesiąt razy słowo „szydełko”, setkę przekroczyło określenie „wzory”…

Ze spotkania wróciłem obdarowany bomb(k)owym, złotem kapiącym prezentem, własnoręcznie przez Basię dla mnie wytworzonym:

bombka choinkowa

Dziękuję. Wolno zazdrościć! Prawda, że to sympatyczne rozpoczęcie oczekiwania na Boże Narodzenie.

A dlaczego na blogu mym i zastój, i cisza? Nie zdrowie winne. Lekarz po wtorkowej próbie wysiłkowej powiedział: - Nie mogę powiedzieć, że wyniki są dobre, są one bardzo dobre. Nawet lenistwa winić nie mogę. Robię wieeelką szydełkową robotę: obrus na ołtarz, dla którego długość potrzebnej koronki sięga metrów czterech. A czasu niewiele.

Za waszą sympatię dla mnie i bloga – dziękuję. Nie wiem jak to zrozumieć, jednak dawniej każdego dnia zaglądało nań 160-170 osób, natomiast, gdy spowiło go milczenie, licznik 230 wizyt wskazuje. Czyżby tytuł ostatniego postu „Nagroda za lenistwo?” moc proroctwa posiadał?!

22:01, koronekczar
Link Komentarze (15) »
piątek, 01 października 2010

Choć uczono: lenistwo nie popłaca – zaczynam w to wątpić. Czerwieniło się me blogowe oblicze gdy pisałem, że choć szydełko obce jest mym dłoniom (co parają się innym – mniej twórczym – zajęciem) otrzymałem piękne prezenty. Ba, chwaliłem się ich zdjęciami! Dziś czynię to samo – chwalę się! A że mam czym – przyznacie.

Zawitał do mnie listonosz ze sporą kopertą. Przed niecierpliwym jej otwarciem rzuciłem okiem na nadawcę – kriss dziergający.  W kopercie – cudo!

serwetka od krissa dziergającego

Biała serwetka z irlandzką różą w środku. Różą zdobioną dziesiątkami otwartych pikotów, które spotyka się raczej nieczęsto. Dziękuję za szybką, mimo zdrowotnych kłopotów, realizację zobowiązania blogowej zabawy. Mam nadzieję, że zdrowie odzyskałeś w pełni, a i czasu starcza Tobie na radość z szydełkiem.

Wszystko pięknie, a jednak biały psiak od marfate patrzy na mnie z wyrzutem, jakby pytał: - Jak długo jeszcze czekać musi na dokończenie mego ostatniego zaległego blogowego zobowiązania?

- Przyrzekam, ani jednym słowem bloga nie wzbogacę, zanim w ręce poczty nie oddam koperty z Twym, marfate, adresem. Tylko prześlij mi swój adres, bo na kopercie doczytać nie mogę…

16:48, koronekczar
Link Komentarze (4) »
środa, 29 września 2010

Mieszkam w dwóch pokojach. Jeden nich ostatnio służy za magazyn spraw do zrobienia ponoć najpilniejszych. Na drzwiach do niego sporej wielkości napis: PILNE! A ja z chęcią bym go zamienił na: NIE WCHODZIĆ, także z wykrzyknikiem. Spędzam w nim ostatnio wiele godzin każdego dnia, a - spoglądając w przyszłość – wiem, że jeszcze przez kilka tygodni stan ten się nie zmieni.

Nie, nie ma w tym pokoju ani nici, ani szydełka. Sporo za to papierów, które trzeba posegregować, spisać, poukładać, opracować i ład jakiś wśród nich zaprowadzić. Tego zrobić szybko nie można, a może jedynie ja nie potrafię. O blogu prawie zapomniałem - brak na niego czasu. O koronkach także, bo sił i wypoczętych oczu także zabrakło.

Nie upadam na duchu, bo mi nie dajecie. Wdzięczny jestem za pamięć, troskę i… niespodzianki. To dlatego wydarłem z czarnej dziury braku czasu tych chwil kilka, by z wami pobyć…

Zacznijmy od przyjaciela wieku słusznego – Babci Vilemoo. Tam zabawa przednia, w której fantami są dwie zakładusie. Jak o nie nie walczyć?! Zapisałem się. I wy to zróbcie dziś jeszcze, bo czasu niewiele. Otwierajcie przeglądarki i wbijajcie adres: http://vilemoo.blox.pl/html

U Babci Vilemoo

Babciu! Tysiąc lat z okładem!

Życie jest piękne! Ledwo zapisałem się na zakładkowy prezent u Babci, a do domu zmierza listonosz z kopertą – niepustą! W niej prezent także. A nawet prezenty! Z nadawcą: barbaratoja.

prezenty od barbaratoja

Z dawna oczekiwane i wymarzone w blogowej zabawie. Dziękuję Basiu. A oto spis treści: koperta biała i pulchna z aż dwoma znaczkami, w niej koperta druga – barwna i kwiatem otulona żółtym. To wstęp dopiero! Dalej Słupsk barwny na kartce z ciepłym pozdrowieniem, SERCE (oczywiście czerwone, bo jakże inaczej), pokrowiec minikrzyżykowy, który teraz me okulary skrywa i otula, oraz cztery woreczki herbaty… Cztery naprawdę były, jednak łakomstwo wygrało  - natychmiast zaparzyłem napój (zgadliście – był także czerwony!). Raz jeszcze dziękuję.

Mam jeszcze pismo wołające o ratunek: Kontaktowałam się z Panem kiedyś w sprawie koronek brugijskich. Pana rady bardzo mi pomogły. Teraz próbuję zrobić bieżnik Gerbera, ale nie rozumiem opisów do rzędu 5 i 11 z opisu z Pana blogu. Proszę o pomoc, choć wiem, że jest Pan bardzo zajęty i dlatego przepraszam, że zawracam Panu głowę...

Steniu, lubię zawracanie głowy, a za zwłokę przepraszam. To drugie już o pomoc w sprawie Gerbery wołanie o treści podobnej. Widocznie nie potrafiłem opisać przystepnie piątego i jedenastego okrążenia Gerbery. Opis piątego (z nadzieją, że bardziej czytelny) wraz z czymś w rodzaju schematu  umieściłem na blogu w poście „Gerbera i schemat koślawy” z dnia 5 sierpnia 2910 roku. Spróbuję teraz zmagań z okrążeniem jedenastym: Po zakończeniu dziesiątego okrążenia mamy mocno skołtunioną gwiazdkę o dwudziestu ramionach – każde zbudowane z osiemnastu półsłupków i oczka łańcuszka na szczycie. W okrążeniu jedenastym na każdym z nich w sześć środkowych półsłupków robimy sześć półsłupków, potem 3 oczka łańcuszka i ponownie 6 półsłupków w środkowe sześć półsłupków następnego ramienia, 3 oczka łańcuszka i to powtarzamy na całym okrążeniu. Życzę radości z tej jakże ciekawej pracy.

I do papierów wracam pokornie, choć z głową zwieszoną…

18:38, koronekczar
Link Komentarze (4) »
środa, 15 września 2010

Wielką radość sprawiła mi przesyłka, jaka wczoraj do mnie dotarła. Nazwisko nadawcy niczego nie zdradzało. Drżącymi z niepokoju palcami rozerwałem kopertę. W niej była wielka niespodzianka… popatrzcie sami:

Psiaczek

Ten piękny, wprost rozkoszny pieseczek to prezent, jaki w blogowej zabawie zrobiła dla mnie Marfate. Bardzo, bardzo dziękuję i przepraszam, że na rewanż będziesz musiał jeszcze chwilę poczekać.

Nie tylko ja w psiaku się zakochałem. Także Zbój bardzo go polubił. Kumplują się często…

Pierwszy kontakt

Zapatrzenie

A szydełko leży u mnie odłogiem. Zbieram jedynie co ciekawsze wzorki z nadzieją, że znajdę dla nich czas. Lecz na ten czas będę musiał... poczekać jeszcze dwa, trzy tygodnie....

23:27, koronekczar
Link Komentarze (9) »
wtorek, 31 sierpnia 2010

Zauroczył mnie schemat okrągłej serwetki wymyślonej i zaprojektowanej przez Hiroko Hanai. Tak, tak są na świecie pisma, które nie boją się podawać nazwisk twórców koronek przez nie kolportowanych. I brawo im za to, szkoda, że nie jest to norma na naszym rynku wydawniczym.  Niestety, nie wiem kto jest jego wydawcą, nie znam nawet tytułu tego anglojęzycznego czasopisma. Od przyjaciół dostałem ksero jedynie jednej strony. Napatrzeć nie mogłem się na jakże doskonałe rozwiązanie ostatnich siedmiu okrążeń koronki. W końcu postanowiłem zachwyt ten przekształcić w gotowy wyrób.

Serwetka 12-kątna z ananasami

Serwetkę zrobiłem z białej Muzy szydełkiem 1,00. Ma średnicę 32 cm. Kłopot sprawiły mi ananasy. Są jakby nieco za duże, przez co miały skłonność do marszczenia się. By tego uniknąć, podczas upinania (blokowania) serwetki pod każdy z nich włożyłem szklaną kulkę o średnicy ok. 10 mm. Spowodowało to, że ananasy równomiernie się uwypukliły. Sądzę, że gdyby podczas ich szydełkowania zastosować oczka ścisłe zamiast półsłupków, koronka byłaby idealnie płaska.

20:34, koronekczar
Link Komentarze (8) »
sobota, 28 sierpnia 2010

Od dnia w którym zobaczyłem dziany szal estoński, nie przestaje mi się marzyć opanowanie sztuki robót na drutach. Czasem marzenie to jest większe, innym razem maleje. Bo sztuka ta do łatwych raczej nie należy.

Ostatnio pojawił się kolejny element ten zamiar stymulujący. Przeglądając stoisko staroci zauważyłem na nim białawy kłębek włóczki, włóczki bardzo w słońcu błyszczącej. Po bliższym kontakcie okazało się, że jest to nie kłębek włóczki a jakby jego rzeźba.

Prawda okazała się bardziej prozaiczna, ale i bardziej ekscytująca. Znalezisko jest pojemnikiem na włóczkę.

pojemnik rozłożony

pojemnik złożony

Wkłada się jej kłebek do ceramicznego kłębka, przez otworek wyprowadza jej koniec i... zaczyna się dzianie. Włóczka się nie plącze, a także nie brudzi, rozwija się gładko, ponieważ nawet wewnętrzne ścianki pojemnika są niezwykle gładkie. Jedynym niezadowolonym jest mój kot, bo zabawy z kłebkiem mu jakby ubyło.

12:15, koronekczar
Link Komentarze (13) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 19