Blog > Komentarze do wpisu

(AUTO)PRESJA

Nadal bezruch szydełkowy jest u mnie bezmierny. Jednak narzekanie na siebie, świat i innych niczego nie zmieni. Postanowiłem działać małymi kroczkami. A zaczęło się od kupienia nici – zupełnie mi nieznanych. Gdy w pasmanterii nie było Maxi w ładnym beżu, zaproponowano mi Cotton Filet. Ładne nici w równie ładnym kolorze. Nie podejmuję się jednak podać ich rodowodu – na metce dwa źródła: Hungary i Germany.

Zgodnie z metkowym zaleceniem wziąłem w ręce szydełko 1,5, by po kilku- (nie wiem: kilkunastu czy kilkudziesięciu) minutach powstał taki drobiazg:

drobiazg, zalążek nowej serwetki

Nie to „dzieło” jest tutaj najbardziej ważne. Istotne, by każdego dnia drobiazg ten „obrastał” kolejnymi oczkami, a to co z tego powstanie będę co kilka dni pokazywał na blogu pokazywał (z radością lub wstydem). Może będzie to zalążek nowej serwetki.
Czy to sposób dobry na wydarcie codziennie kilku minut więcej dla swego hobby?

poniedziałek, 27 lutego 2012, koronekczar
Komentarze
2012/02/27 18:41:45
Już mi się podoba!
-
2012/02/27 18:46:21
Czy ten beż to kompromis między bielą, na której Negrita zostawia swoje ślady a czernią, która oczom nie służy ale i czarnych włosków nie widać?
Pozdrawiam
-
2012/02/27 23:53:12
Myślę że sposób znalazłeś fajny, lepsze kilka minut dziennie niż nic :-)

Po Twoim ostatnim wpisie śniło mi się futerko Negrity, taki do głaskania cudne :-)
-
2012/03/01 18:50:29
tak wiele zalezy od nas..od naszego uporu lub odpuszczania...słabosciom folgowania lub sruby przykrecania....metoda malych kroczkow,odhaczania malych kawłkow zamierzen bardzo pomocna...tez lubie ja stosowac...powodzenia...pozdrawiam ania ps; a ta praca niewiemjakabedzie zapowiada sie ciekawie....